Wokół Kafki [fragmenty]

[De Kafka à Kafka, 1981]

BLANCHOT O DZIELE LITERACKIM:

[…] dzieło literackie nie może być projektowane, lecz tylko realizowane; […] ma ono wartość, staje się prawdziwe i rzeczywiste dopiero przez słowa, które rozwijają je w czasie i wpisują w przestrzeń […].

[…] Każde dzieło jest dziełem okoliczności, co oznacza po prostu, że ma swój początek w określonym momencie czasu, który stanowi część dzieła, gdyż bez niego byłoby ono tylko nierozwiązywalnym problemem, niemożliwością pisania i niczym więcej […].

BLANCHOT O PISANIU:

[…] Kiedy Kafka na chybił trafił pisze zdania: „Wyglądał oknem” wówczas – jak sam mówi – robi to w szczególnego rodzaju natchnieniu, które sprawia, że zdanie to jest od razu doskonałe. Dzieje się tak dlatego, że jest jego autorem […]. Cokolwiek by napisał, „zdanie jest od razu doskonałe”. Ta głęboka i zadziwiająca pewność staje się celem sztuki. To, co zostało napisane, nie jest napisane ani dobrze, ani źle, nie jest ani ważne, ani błahe, godne pamięci czy zapomnienia. Jest to doskonały akt, poprzez który to, co jako projekt wewnętrzny było niczym, przeszło do monumentalnej rzeczywistości zewnętrza jako coś absolutnie prawdziwego, jako doskonale wierny przekład, ponieważ jego autor istnieje tylko przez niego i w nim […].

BLANCHOT O RELACJI AUTOR-CZYTELNIK:

[…] Autor ma więc już tylko jeden cel: pisać dla tego czytelnika i utożsamić się z nim. Złudna pokusa: czytelnik nie chce dzieła napisanego dla niego, chce właśnie dzieła obcego, w którym odkrywa to, co nieznane, odmienną rzeczywistość, inną osobę, która może przemienić go i którą on może przemienić w siebie. Autor piszący dla ściśle określonego odbiorcy tak naprawdę nie pisze wcale: to ten odbiorca staje się twórcą i dlatego nie może być już czytelnikiem; lektura jest tylko pozorna, w rzeczywistości jej nie ma […].

BLANCHOT O ZAANGAŻOWANIU:

[…] literatura ze swej istoty, ostatecznie neguje substancję tego, co przedstawia. Na tym polega jej prawo i jej prawda. Jeżeli literatura je odrzuci, aby ostatecznie związać się z jakąś prawdą zewnętrzną, przestaje być literaturą […].

BLANCHOT O ZNACZENIU FIKCJI LITERACKIEJ:

[…] Pisarz także coś wytwarza: dzieło w całym tego słowa znaczeniu. Tworzy to dzieło, transformując rzeczywistość natury i człowieka. Pisze, mając za punkt wyjścia określony stan języka, określoną formę kultury, określone książki, a także pewne elementy obiektywne: atrament, papier, drukarnię. Aby pisać, musi unicestwić język taki, jakim on jest, i unicestwić go w innej formie; musi zanegować książki, tworząc książkę z tego, czym one nie są. Ta nowa książka jest na pewno jakąś rzeczywistością: widzi się ją, dotyka, można nawet czytać. W każdym razie nie jest ona niczym […].

BLANCHOT O FUNKCJI PISARSTWA (LITERATURY):

[…] Co może autor? Wszystko, zrazu wszystko: ma związane ręce, jest zniewolony, ale niech tylko znajdzie kilka chwil swobody, aby pisać, a odnajduje w o l n o ś ć [podkr. - M.B.] tworzenia świata, w którym nie ma już zniewolenia; świata, gdzie niewolnik, stając się panem, ustanawia nowe prawo. W ten sposób, pisząc, człowiek zniewolony natychmiast wyzwala siebie i świat; zaprzecza wszystkiemu, czym jest, aby stać się wszystkim, czym nie jest. W tym sensie jego dzieło jest działaniem cudotwórczym największym i najważniejszym z możliwych […].

DWA TYPY LITERATURY WEDŁUG BLANCHOTA:

a) literatura czystej wyobraźni: fikcja odgrywa tu znaczącą rolę, ale nie oszukuje nas ona. Przyznaje, że należy do porządku wyobraźni. Zachowuje dystans wobec codziennej rzeczywistości, dając czytelnikowi „możliwość natychmiastowego zrozumienia i przeniknięcia wszystkiego; do tego stopnia, że są oni w stanie przekraczać swoje życie będące jedynie ograniczonym zrozumieniem, i swój czas będący zaledwie zawężoną perspektywą",

b) literatura zaangażowana: jest bardziej mistyfikatorska od literatury czystej wyobraźni. Wytycza ona cele, podsuwa „coś do zrobienia”. Ale język literatury nie jest „językiem rozkazu”. Pisarz nie wydaje komend, pisarz przedstawia, a więc postuluje według wartości absolutnych. Często jego wezwania są tylko „pustym słowem, wyrażającym wysiłek człowieka odsuniętego od świata i chcącego do niego powrócić”. (s. 23)

"TRZY GŁÓWNE POKUSY PISARZA" (STYLE MYŚLENIA, FORMY ŚWIADOMOŚCI PISARSKIEJ):

a) stoicyzm – gdy pisarz czuje się więźniem świata i który zaistnieć może jedynie na papierze. Stoik znosi swą kondycję ze spokojem, ponieważ może pisać, a to zwraca mu wolność i czyni go potężnym,

b) sceptycyzm – gdy pisarz-nihilista poprzez metodyczną pracę przemienia powoli każdą rzecz przecząc jej. Jego pasją jest zaprzeczać wszystkiemu, bo ze wszystkim ma do czynienia,

c) „nieszczęśliwa świadomość” – gdy świadomość pisarza rozdzierają sprzeczności nie do pogodzenia: talent a praca, dzieło ulotne a dzieło w którym się spełnia całkowicie. (s. 24)

przełożył Krzysztof Kocjan

Tekst według: Maurice Blanchot, Literatura i prawo do śmierci, [w:] tegoż, Wokół Kafki, przeł. K. Kocjan, Warszawa 1996.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License